poniedziałek, 3 lutego 2014

Czy ty mnie kochasz ?

Gdy je zamknął nie mogłam się powstrzymać podeszłam do niego i musnęłam go moimi wargami ten odwzajemnił to głębszym i namiętnym pocałunkiem 
Odsunęłam się od niego gwałtownie miał zdziwioną minę 
- Zrobiłem coś nie tak?
-Nie po postu nie powinnam cię całować 
- Dlaczego
- Nie powinnam i tyle 
- Jak ty nie chcesz mnie całować to ja będę cię całować
- CO?
-To
powiedział podszedł do mnie i pocałować mnie bardzo namiętnie 
Odsunęłam się ponownie od niego
-Liam co ty robisz 
-Całuje cię
- TO wiem ale dlaczego 
- BO MI SIĘ PODOBASZ ZAKOCHAŁEM SIĘ W TOBIE OD PIERWSZEGO WEJRZENIA PROSZĘ NIE RÓB MI TEGO I POWIEDZ ŻE TY TEŻ COŚ DO MNIE CZUJESZ 
- Liam ja...ja nie wiem co powiedzieć 
- Przepraszam nie powinienem tak mówić 
Nic nie odpowiedziałam tylko szybko wybiegłam z jego domu gonił mnie a ja nie chciałam uciekać tylko bałam się mu wyznać że też się w nim zakochałam 
- Cas czekaj 
Nadal nic nie mówiłam tylko biegłam nie pomyślałam że on się nie ubrał i biegł w samych bokserkach odwróciłam się miał buty jeszcze 
NIE POMYŚLAŁAM W MYŚLACH NIE BĘDĘ UCIEKAĆ
zatrzymałam się i odwróciłam jak zauważyłam przez tą chwile Liam zrezygnował i szedł w stronę domu nie widział że idę za nim złapałam go za ramię 
-Liam 
- Tak? 
- Ty mi się nie podobasz 
- Ok wiem nie każdy zakochuje się od pierwszego wejrzenia 
-Liam ja cię KOCHAM chociaż znam cię jeden dzień
-Też cie kocham powiedział całując mnie chodz do domu bo zimno 
- Ok
- Jutro poznam cię z moimi kolegami z zespołu 
- Dobrze
***
Wiem że krótki ale co tam ważne żeby był

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Pierwsze spotkanie :*

Hej nazywam się Casandra Blue mam 18 lat i mieszam w Londynie a więc dzisiaj jest zakończenie roku szkolnego  i jutro są moje 19 urodziny.
Wstałam rano o 7 bo o 10 miałam zakończenie gdy wstałam zeszłam na śniadanie zjadłam je i po nim wzięłam prysznic ubrałam się w to 
i te buty

Jeszcze małą torebkę w którą włożyłam telefon,chusteczki i klucze po zamknięciu domu 
Poszłam do szkoły odebrałam świadectwo i miałam wrócić do domu szłam chodnikiem gdy nagle wpadł na mnie jakiś koleś nie wiedziałam kto to był bo miał kaptur i ciemne okulary wydukał z siebie tylko słowo przepraszam 
- Nie przepraszaj nic się nie stało no oprócz tego że mam obcas złamany ale nie ważne
- Nie ważne odkupie ci je 
- Nie trzeba 
-Hymm...jak...chcesz 
-Casandra-przedstawiłam się
- Liam miło mi 
-Mi również czekaj czekaj 
- Tak
-Liam...Liam Payne 
- Yymm...tak ale nie piszcz plis 
- Ok jestem waszą fanką ale piszczeć nie będę 
- To może dała byś się zaprosić na kawę za to że na ciebie wpadłem 
Nie wiedziałam czy się zgodzić czy nie chociaż ok jest mega słodki 
- Dobrze pójdę z tobą na tom kawę 
- Wpadnę po cb o 14
- Ok tylko tam ci adres.Dałam mu mój adres i poszłam do domu.
Spojrzałam na zegarek była 12 miałam sporo czasu więc zdjęłam buty i poszłam do wanny zrelaksowałam się i odpoczywałam po 30 min wyszłam wysuszyłam włosy pomalowałam paznokcie a gdy mi uschły była już 13 więc poszłam do szafy czegoś poszukać i wybrałam to:
Gdy byłam gotowa usłyszałam dzwonek do drzwi przyszedł pół godz wcześniej tak myślałam a gdy otworzyłam drzwi stała tam moja przyjaciółka Mika z walizkami 
- O hej. powiedziałam tuląc ją 
-Hej mieszkam na przeciwko cb super 
- Tak super 
- A ty taka odstrojona 
- Idę na kawę z chłopakiem którego dzisiaj poznałam 
-No w końcu jakiś romans 
- Och żaden romans
- Dora ja uciekam zdzwonimy się ok
Gdy ona odchodziła mijała się z Li. zmierzyła go wzrokiem nie widział tego bo patrzył w moją stronę i pokazała kciuk w górę.
-Hej Casandro 
- Hej ale mów do mnie Cas. 
- Ok to co idziemy 
- Tak 
W drodze nie rozmawialiśmy dużo rzucił teks tylko ładnie wyglądasz i nic więcej po chwili znaleźliśmy się pod kawiarnią weszliśmy do środka i podeszliśmy do stolika wysunął mi krzesło a po chwili sam zajął miejsce 
- Co podać spytała kelnerka tak rozmarzonym głosem spoglądając na Li. a ja tylko powstrzymywałam się od śmiechu Liam na mnie spojrzał a i tak nie wiedział o co chodzi 
- Co chcesz do picia 
- Nie wiem obojętnie 
- Niech będą dwa ekspreso ( sorry nie wiem jak to się pisze)
Gdy kelnerka odeszła ja o mało co się nie padłam ze śmiechu 
- Co? spytał zdezorientowany 
- Nic 
- Powiedz 
-Ok widziałeś jak ta kelnerka na cb patrzyła 
- Nie 
- Wyglądała jakby miała w głowie cb i ją przed ołtarzem albo gdzieś indziej 
- Aha nie powiem brzydka nie jest powiedział mierząc kelnerkę wzrokiem 
- Okey 
Naszą rozmowę  przerwała ta sama kelnerka i przez swoją nie uwagę wylała na moją rękę gorącą kawę
- Ałl krzyknęłam 
- Przepraszam ja...ja nie chciałam 
- Dobrze pójdę do łazienki przepłukać zimną wodą 
- Jeszcze raz przepraszam 
Poszłam do łazienki przepłukałam wodą i wracałam to co tam zobaczyłam mnie zaskoczyło Liam tulił tą kelnerkę wyglądało to tak jakby to on kazał wylać  jej na mnie tą kawę i w ramach zapłacił jej za to i tulił ale to moja głupia wyobraźnia nie chcąc im przerywać wyszłam bez zastanowienia.
Kawę mieliśmy już zapłaconą od razu po zamówieniu szłam tak może z 5 min nagle poczułam czyjąś rękę na ramieniu i gwałtowne szarpnięcie gdy się obróciłam powiedziałam w myślach O NIE MIKE!!! (były chłopak Cas.)
- Hej kotku stęskniłaś się 
- Nie za bardzo czego chcesz 
- Ciebie 
- Nie ma mowy 
- Zobaczymy jeszcze chwycił mój nadgarstek i zaczął ciągnąć w stronę jakiegoś samochodu próbowałam krzyczeć ale zatkał mi usta dłonią a gdy ludzie się na niego spojrzeli odpowiadał ona to lubi to tylko zabawa 
- Zostaw ją. krzyknął jakiś chłopak
Gdy Mike i ja się odwróciliśmy zorientowałam się że to Liam 
- Ale się boje jakiegoś chłopczyka 
Wtedy Li. podszedł do niego i uderzył go z pięści w nos to za to że ją porwałeś a to za to że jesteś dupkiem i uderzył go drugi raz objął mnie z zaczął iść a w sumie biec w jakimś kierunku ale nie wiedziałam gdzie i do tego wszystkiego zaczął padać deszcz gdy byliśmy już cali mokrzy weszliśmy do jakiegoś domu nie powiem mały on nie był
- Proszę wejdź powiedział do mnie wykonując gest ręką 
- Dzięki odpowiedziałam cicho 
- Za co 
- Za to że mnie przednim uratowałeś 
- A nie ma za co
- I jednocześnie przepraszam 
- Za co mnie przepraszasz 
- Że wyszłam z kawiarni 
- Właśnie czemu wyszłaś 
- Bo gdy zobaczyłam jak przytulasz tą kelnerkę poczułam się dziwnie powiedziałam patrząc mu w oczy 
- Byłaś zazdrosna 
- Nie przecież ja Cię nie znam 
- A tak wg. to była moja fanka ta kelnerka 
- Fanka ile ona wg. lat
- 20
- Aaaaa ok
- To ja już idę 
- Ale gdzie 
-Jak to gdzie do domu 
- Nie ma mowy a jak ten koleś wie gdzie mieszkasz 
- Wie bo tu mój były chłopak 
- Tak czy siak nigdzie nie idziesz zostajesz u mnie zaraz dam ci coś do przebrania i sam się przebiorę
poszliśmy do jego pokoju i wyciągnął z szafy ciuch dla siebie i dla mnie dał mi je i pokazał wejście do łazienki a sam poszedł do innej.
Gdy weszłam do łazienki wzięłam prysznic i ubrałam się w to co dał mi chłopak.Wyszłam z łazienki i usiadłam na łóżku gdy Liam wszedł do pokoju o mało co oczy mi z orbit nie wyleciały wszedł na luzie w samych bokserkach 
-Emm miałeś się ubrać  
- I ubrałem 
- W same bokserki 
- Tak ja tak zawsze śpię oprócz zimy
- Aha 
- Jesteś głodna 
- Nie 
- Ja też nie
- To gdzie mam spać 
- Tu pokazał ręką na łóżko 
- A ty 
- Tu znowu pokazał na łóżko 
- Co nie ma mowy 
- Nie bój się nawet cię nie dotknę 
- Niech będzie ale poczekaj muszę coś sprawdzić zamknij oczy 
- Mam się bać
- Nie
-Ok
Gdy je zamknął nie mogłam się powstrzymać podeszłam do niego i musnęłam go moimi wargami ten odwzajemnił to głębszym i namiętnym pocałunkiem 

To be continued 

***
Nie wiem czy się spodoba to mój pierwszy rozdział jak się spodoba to piszcie w kom a będzie następny :*
Autor; Klaudia 
Wystąpili: Liam Payne, Casandra Blue, Mike Wind, kelnerka Amanda Moly czyli Dorota Rabczewska (Doda)



piątek, 10 stycznia 2014

Bohaterowie

Casandra Blue  wiek: 19 pewna siebie dziewczyna która jest fanką One Direction jej marzeniem jest spotkać 1D czy jej się uda?
Liam Payne przystojny chłopak pewny siebie który szuka odpowiedniej dziewczyny 

Mike Wind 

Harry Styles 

Zayn Malik 
Louis Tomlinson 
Niall Horan